Nadchodzi rok Tygrysa?

Moje przedwyborcze wnioski zebrane w czasie świątecznego pobytu na Ukrainie (07-09 stycznia 2010)

 

Popatrzcie na przepiękną kobietę z billboardu, prawda że urocza z niej osoba? Wręcz uosobienie kobiecości, a bez charakterystycznego warkocza oplecionego wokół głowy – jakże inna – nieznana nam spokojna i ciepła Julia. Nie dajcie się jednak nabrać na ten piękny uśmiech – w samej istocie w osobie tej kryje się żądna władzy kobieta, po trupach idąca po pełnię władzy.

Przedstawiam Wam kandydatkę na urząd prezydenta Ukrainy – Julię Władimirownę Tymoszenko, rodem z Dniepropietrowska. Od dwóch lat premier rządu Ukrainy (konkretnie od grudnia 2007r.) znana z ciętego języka, pełna ironii i o autokratycznych zapędach, znana ostatnio z powodu zapracowania (kampania wyborcza pod hasłem ONA PRACUJE )

Julia Tymoszenko to prawdopodobnie następny prezydent Ukrainy, bo pomimo swoich wielu wad jest bardziej akceptowalna niż Wiktor Janukowycz, którego wysiłki zmierzające do znalezienia się w sercach Ukraińców z zachodu są zauważalne, ale jednak nadal zbyt słabe (wspomnę jedynie, że lider partii regionów prawie swobodnie posługuje się językiem ukraińskim, chociaż jeszcze rok, dwa lata temu prawie go nie rozumiał…)

Kampania wyborcza na Ukrainie toczyła się pod dyktando tandemu : Janukowycz – Tymoszenko, zostawiając z dala technokratę Siergieja Tihipko (kiedyś bliskiego współpracownika Janukowycza), młodego i gniewnego Arsenija Jaceniuka, prowadzącego mało przekonującą kampanię wyborczą, czy w końcu strasznie nudnego i zmęczonego życiem oraz urzędem Wiktora Juszczenkę. I chociaż Janukowycz jako jedyny zauważał niedostatki życia codziennego statystycznego Ukraińca (wszechobecna korupcja, urzędy pełne nadętych urzędników, głodowe emerytury, niskie pensje i wszechobecna drożyzna) to jego kampania była wyjątkowo spokojna i mało widowiskowa.

Wielkie show było zarezerwowane dla Julii Tymoszenko, wokół której gromadziły się nawet gwiazdy i gwiazdki ukraińskiej muzyki popularnej. Seria koncertów muzycznych odbywających się w całym kraju na rzecz pani premier oraz wszechobecne billboardy to w zasadzie „krajobraz przed bitwą” na Ukrainie, w wyniku której urząd na Bankowej w Kijowie obejmie po nieudolnym Wiktorze Juszczence ktoś inny.

Nadchodzi zatem Rok Tygrysa – to Tigrula będzie głównym rozgrywającym na ukraińskiej scenie politycznej, nawet jeśli jakimś cudem nie zdobędzie wystarczającej ilości głosów, by pokonać Wiktora Janukowycza. Obecna premier nie poddaje się łatwo, a sama zdaje się być niezatapialna. Dla Ukraińców jest atrakcyjna jeszcze z dwóch powodów:
po pierwsze liczy się z nią nie tylko Europa, ale także i obecny premier Rosji (Władymir Władymirowicz może być szorstkim w obyciu dla wszystkich, ale nie dla Julii Tymoszenko),
po drugie zaś – w kraju, w którym kobiety wyzwalają się spod kurateli mężów i rodziców – Julia jest niedościgłym wzorem do naśladowania, zaś dla samych mężczyzn – powodem do dumy.

źródło zdjęć: http://friendfeed.com/ukr/285c127a

2 komentarze

2 Comments

  1. fotograf wrocław says:

    Raz po raz mniej w sieci dobrych blogów, jednak jak widać starasz się utrzymać pułap wypowiedzi i toteż się szanuje w dzisiejszym internecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *