Flota Czarnomorska

homepage >> Ukraina

Widoczny od jakiegoś czasu (czas prezydentury Wiktora Juszczenki) konflikt pomiędzy Federacją Rosyjską a Ukrainą w sprawie stacjonowania na Krymie Floty Czarnomorskiej Rosyjskiej Federacji rozgrzewa opinię publiczną nie tylko w tych dwóch krajach, ale także w Europie (i co zrozumiałe – również w Polsce).
Komsomolska Prawda 15 września 2009r na swojej stronie internetowej opublikowała artykuł pod groźnie brzmiącym tytułem: „Czy rosyjska flota opuści Ukrainę wraz z Krymem?”
(art. w języku rosyjskim jest dostępny tutaj i tutaj(wersja pdf – gotowa do druku): Flota Czarnomorska

Sens artykułu z początku sprowadza się do biadolenia żołnierzy i oficerów rosyjskiej floty na trudniejsze niż wcześniej warunki odbywania służby, za przyczyną zwiększającej się presji władz Ukrainy w celu zwiększenia nadzoru nad obcymi wojskami na jej terytorium.

Zauważmy jednak, że na  w dużej mierze rosyjskim i rosyjskojęzycznym Krymie Flota Czarnomorska spełnia rolę pozostającej jeszcze w ukryciu i wyciszeniu współczesnej wersji 5 kolumny.

Ukraina to nie Gruzja, a scenariusz utraty nawet części naszej niepodległości jest niemożliwy do zrealizowania – oświadczył prezydent Wiktor Juszczenko w wywiadzie dla dziennika Ukraina Mołoda.

– Stanowisko to podzielają miliony ludzi, którzy powstaną, by do tego (utraty niepodległości) nie dopuścić – podkreślił szef państwa ukraińskiego.

cytat za: http://news.money.pl/artykul/juszczenko;o;piatej;kolumnie;ukraina;to;nie;gruzja,136,0,524680.html

Czarę goryczy przelał jednocześnie udział wybranych jednostek Floty Czarnomorskiej w rosyjskiej akcji zbrojnej przeciwko Gruzji w sierpniu 2008 roku.

Trzeba przyznać, że zgodnie z postanowieniem ukraińskiego Sądu Konstytucyjnego stacjonowanie Floty Czarnomorskiej jest zgodne z ukraińską konstytucją, która w punkcie 14 przepisów przejściowych stwierdza, że wykorzystanie baz wojskowych znajdujących się na terytorium Ukrainy może być na podstawie umowy najmu wynajęte obcym siłom militarnym, zgodnie z traktatami międzynarodowymi.

A zatem w czym jest problem? Dodam – problem, który elektryzuje miliony ludzi w Europie, zajmuje głowy polityków i wzbudza agresję na linii Kijów-Moskwa.

Początki problemu widzę w czasach rosyjskiej ekspansji terytorialnej na Krym w XVII i XVIII wieku, zakończony przyłączeniem półwyspu do Rosji za czasów Katarzyny II (1783 rok). Od tego czasu datuje się napływ rosyjskojęzycznej ludności z innych obszarów Cesarstwa Rosyjskiego oraz stopniowa rusyfikacja Krymu. Istotna dla całości sprawy była także decyzja Józefa Stalina o masowym wysiedleniu Tatarów krymskich w ramach akcji odwetowej za rzekomą współpracę Tatarów z hitlerowskimi Niemcami (operacja trwała zaledwie 3 dni – 18-20 maja 1944r.). Usunięcie z Krymu ludności pochodzenia tatarskiego spowodowało znacznie zwiększenie liczebności ludności rosyjskojęzycznej, czy szerzej Rosjan.

Co więcej – od lat 30 XX stulecia na terenie całego ZSRR prowadzono politykę rusyfikacji narodowości nierosyjskich (w tym Ukraińców, Polaków i innych), która trwała aż do upadku systemu. Przekazanie Krymu Ukrainie przez Nikitę Sergiejewicza Chruszczowa nie pociągnęło za sobą żadnych czynności administracyjnych mogących pomóc ukrainizacji półwyspu (władzy było na rękę, gdy wszystko  w imperium było ujednolicone, a ewentualna ukrainizacja mogłaby poczynić wyłom w kilkusetletniej polityce rusyfikacji).   Stąd też po uzyskaniu niepodległości przez Ukrainę w 1991 roku pojawiła się bomba z opóźnionym zapłonem zwana Krymem, a raczej problemem z asymilacją Rosjan.

Flota Czarnomorska stacjonuje w Sewastopolu, Federacja Rosyjska używa jeszcze innych nieruchomości rozsianych po całym Krymie. Jednak najważniejszy z punktu widzenia bezpieczeństwa regionalnego jest problem istnienia Floty w Sewastopolu. Miasto to (oraz przyległości, łącznie  864 km2, odpowiadające 3,5 krotnej wielkości wyspy Wolin) podlega bezpośrednio władzom w Kijowie. Samo w sobie jest pięknie położone na południowych wzgórzach Sewastopolskiej Zatoki (buchty) oraz Morza Czarnego.

Sewastopol jest miastem, które po wielu latach izolacji (miasto zamknięte dla ruchu turystycznego z powodu stacjonowania floty wojennej ZSRR) szuka swojego miejsca na ziemi a co za tym idzie – przyszłości. Istnieje kilka przynajmniej pomysłów na przyszłość miasta.

Rząd w Kijowie chciałby na miejscu portu wojennego pobudować port handlowy, skąd można by było eksportować ukraiński węgiel z Donbasu i wyroby hutnicze z Krzywego Rogu z wykorzystaniem magistrali Charków – Symferopol – Sewastopol w całości zelektryfikowanej i dwutorowej na odcinku z centrum kraju do Symferopola (obecnie węgiel z Donbasu jest eksportowany głównie przez port w Mariupolu na wschodzie Ukrainy, do którego prowadzi z Doniecka dwutorowa zelektryfikowana magistrala kolejowa, produkty z zagłębia krzyworoskiego eskportuje się przez porty Odessy, Illiczowska i Czornomorskiego w pełni zeelektryfikowanymi szlakami kolejowymi i w mniejszym stopniu przez porty Mikołajowa i Chersonia, do których to prowadzą jednotorowe i niezelektyfikowane linie kolejowe).

Lokalne władze w Sewastopolu widzą w tym mieście potencjał turystyczny i chcą przekształcenia go w centrum rekreacji, wypoczynku i handlu.

Kościół prawosławny chciałby przekształcenia rejonu Sewastopola w miejsce docelowe licznych pielgrzymek.

Wszystkim tym planom stoi na przeszkodzie obecność rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Pozwalając sobie na odrobinę osobistej refleksji zaznaczę, że i mnie obecność rosyjskich sił morskich nie jest zbytnio na rękę. Spacerując ostatnio po ulicach Sewastopola (2008 rok) czułem się jakby gdzieś w Rosji… dziesiątki trójkolorowych (rosyjskich) flag powiewających w każdej części miasta, skromne dwie czy trzy na urzędach ukraińskich władz. A miasto samo w sobie, remontujące gwałtownie swoje centrum (rejon ul. Lenina i Prospektu Nachimowa), zdolne jest stać się wielkim centrum turystycznym, tym bardziej że jest mniej zatłoczone niż Jałta, posiada zdecydowanie więcej zabytków (ruiny twierdzy genueńskiej w Bałakławie,  georgijewski monastyr wraz ze skałą georgijewską wynurzającą się z morza, ruiny antycznego miasta Chersonesu Taurydzkiego) i jest zdecydowanie piękniejsze niż Symferopol.

Na koniec pozostaje mi jeszcze tylko podać wszystkim, którzy interesują się sprawami obecności Floty Czarnomorskiej na Krymie, odsyłacze do dokumentów i artykułów związanych z tym tematem.

1. Umowa o przyjaźni, współpracy i partnerstwie pomiędzy Ukrainą a Federacją Rosyjską z dnia 31 maja 1997r.: Umowa pomiędzy Ukrainą a Federacją Rosyjską

Ratyfikacja „wielkiego” traktatu z Rosją
Rada Najwyższa ratyfikował 14 stycznia ukraińsko-rosyjski traktat o przyjaźni, współpracy i partnerstwie. W imiennym głosowaniu za przyjęciem ustawy ratyfikacyjnej opowiedziało się 317 deputowanych, 27 było przeciw, 8 wstrzymało się od głosu, a 9 nie głosowało.

Występujący przed głosowaniem minister spraw zagranicznych Hennadij Udowenko wezwał deputowanych do ratyfikowania dokumentu, który „wzmacnia stabilność i bezpieczeństwo w Europie”. Szef ukraińskiej dyplomacji przyznał, że podpisany 31 maja 1997 roku traktat był rezultatem osiągniętego kompromisu, jednak – co najważniejsze – zobowiązuje on Rosję do uznania integralności terytorialnej Ukrainy i nienaruszalności jej granic.

W trakcie debaty poprzedzającej przyjęcie ustawy ratyfikacyjnej większość deputowanych opowiadała się za akceptacją traktatu. Przypominano jak długo trwało jego negocjowanie, zwracano uwagę, że choć traktat parafowano już w lutym 1995 roku, to jednak strona rosyjska jeszcze przez ponad dwa lata nie chciała go podpisać, łącząc tę kwestię z problemem podziału i stacjonowania Floty Czarnomorskiej.

Właśnie umowy regulujące podział i stacjonowanie na ukraińskim Krymie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, które podpisano tego samego dnia co i główny traktat, stały się głównym argumentem deputowanych z prawicowego radykalnego Frontu Narodowego, którzy jako jedyni zdecydowanie występowali przeciw ratyfikacji traktatu. Zdaniem przedstawicieli FN nie wolno ratyfikować traktatu bez wcześniejszej rewizji umów o Flocie Czarnomorskiej, gdyż w przeciwnym wypadku może to zagrozić bezpieczeństwu państwa. W umowach o Flocie Czarnomorskiej zapisano, że jednostki bojowe rosyjskiej marynarki wojennej będą przez minimum 20 lat stacjonowały w Sewastopolu.

Po ratyfikowaniu głównego traktatu Rada Najwyższa przyjęła 14 stycznia rezolucję, w której zwróciła się do Zgromadzenia Federalnego Federacji Rosyjskiej o jak najszybsze ratyfikowanie układu ukraińsko-rosyjskiego. W rezolucji napisano, że wejście w życie traktatu pozwoli rozwinąć i umocnić stosunki prawne między obu krajami, a także stworzy potencjał dla nowego etapu stosunków między dwoma suwerennymi państwami. Przewodniczący parlamentu Ołeksandr Moroz powiedział, że według jego informacji, Duma Państwowa Rosji przystąpi do ratyfikowania układu 6 lutego.

cytat za: http://kronika.sejm.gov.pl/miedzynarodowa.3/km7.htm#b41

2. Ciekawy artykuł o powyższej umowie: Jedyna Ruś
3. Artykuł o uczestnictwie Floty Czarnomorskiej w operacji przeciwko Gruzji: artykuł
4. Spis dokumentów ukraińskich dotyczących zagadnienia Floty Czarnomorskiej (w tym wszystkie umowy): www.zakon.nau.ua

Przytoczę też stanowisko najpoważniejszego kandydata na stanowisko prezydenta Ukrainy – Wiktora Janukowycza:

Janukowycz, który prowadzi w sondażach przed styczniowymi wyborami prezydenckimi, podkreślił że prawdopodobnie obecna umowa zostanie zmieniona tak, aby w większym stopniu odpowiadała ukraińskim interesom. Dodał, że na razie prowadzone są rozmowy na poziomie ekspertów.

cytat za: http://news.money.pl/artykul/janukowycz;o;flocie;gest;w;strone;rosji,232,0,524520.html

No comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *